Na początek zła wiadomość, ponieważ z tego co zdążyłam się zorientować to krem nie jest dostępny na polskim rynku. Wielka szkoda, bo jak już jest coś naprawdę dobrego, to jest trudno dostępne.Bardzo długo szukałam kremu, który szybko się wchłania, dobrze nawilża, ładnie pachnie i długo pozostaje na dłoniach. Nivea Express care to połączenie tych wszystkich cech.
Moje dłonie wymagają szczególnej opieki, ponieważ ze względu na ich wrażliwość oraz częsty kontakt z odczynnikami chemicznymi robią mi psikusy i mocno się przesuszają. Wszystko nasila się zimą, kiedy dodatkowo dokucza im niska temperatura. Próbowałam kilkunastu najróżniejszych kremów, żaden nie dawał widocznego i długotrwałego efektu. W końcu sięgnęłam na rynek zagraniczny i pierwszy strzał okazał się strzałem w dziesiątkę.
Krem dostępny jest w większości niemieckich sklepów za około 2 euro, a w tubce znajduje się 100ml produktu.
Z tego co udało mi się rozszyfrować z etykiety to krem zawiera morskie minerały i przeznaczony jest do skóry normalnej oraz przesuszającej się. Był również testowany dermatologicznie. Główne składniki to woda i gliceryna, a także alkohol. :)
Zacznę może od zapachu, który jest bardzo, bardzo, bardzo ładny! Tego produktu używam już dobre kilka miesięcy, więc aktualnie jestem na takim etapie, że ten zapach kojarzy mi się już tylko i wyłącznie z kremem do rąk. Plusem jest fakt, że zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze. :)
Konsystencja jest typowo kremowa, ale nietłusta. Krem mocno nawilża, a nie natłuszcza. Dodatkowym atutem jest wchłanianie, które trwa dosłownie moment. W żadnym wypadku dłonie po pokremowaniu się nie kleją, ani nie czuć na skórze dyskomfortu.
Ten krem naprawdę czyni cuda. :)
Jego utrzymanie na rękach jest rewelacyjne. Tworzy na skórze ochronną powłoczkę, która jest w stanie przetrwać nawet kilka godzin. Skąd to wiem? Czasami pokremuję ręce, a po jakimś czasie idę je umyć, czuję wtedy jak najpierw z rąk zmywam warstwę kremu. :)
Jak dla mnie ten produkt jest idealny.
Do następnego!
mf
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz