Z okazji krótkiego urlopu jaki sobie zafundowałam, postanowiłam stworzyć post na temat trzech kroków do relaksu, ktore u mnie sprawdzają się za każdym razem, gdy przemęczenie daje o sobie znać. Praca, sesja i sto innych obowiązków prędzej czy później wyjdą bokiem, dlatego ja praktykuję kilka dni wolnego po każdym zakończonym semestrze. Właśnie jestem w trakcie takiej przerwy, w tym roku przypadło mi niestety tylko 6 dni wolnego, później wracam do codziennych obowiązków. Swoją "regenerację" zwykle przeprowadzam w mieście rodzinnym, gdzie skutecznie mogę odpocząć od hałasu i tłumów dużego miasta.
Pierwszym krokiem do odprężenia jest przyjazne otoczenie. Mi najlepiej rozluźnia się w rodzinnym gronie w domku nad jeziorem. Mam to szczęście, że mój dom rodzinny stoi właśnie w takiej okolicy. Nie każdemu odpowiada ogród, woda i słońce, dlatego ważne jest, żeby miejsce urlopu było tym, w którym czujemy się najlepiej. Jeżeli nie mamy możliwości wyjazdu, warto w swoim domu dać sobie wolne i poświęcić czas tylko dla siebie, w końcu mała przerwa należy się każdemu z nas.
Drugim krokiem jest dbanie o ciało. Na pewno pozytywnie nie wpłynie na nas obżeranie się, czy leżenie na kanapie. Jeżeli masz więcej czasu to poświęć go na zrobienie lekkiego dania, które na codzień jest zbyt czasochłonne, pójdź na rower, pojedź nad jezioro, spaceruj. Spędź czas aktywnie, a po wszystkim weź długą i relaksującą kąpiel. Dotleniony organizm to szczęśliwy organizm, a po aktywnie spędzonym dniu sen będzie czystą przyjemnością.
Trzeci krok to harmonia ze sobą - nie lubisz gotować, więc zamów coś z dowozem do domu, lubisz późno wstawać, więc pozwól sobie poleniuchować. Czynności wykonywane z chęcią dają większą satysfakcję, niż coś do czego się zmuszamy. :)
Wnioski.
Każdy potrzebuje kilku dni wolnego, zwłaszcza po nadmiernym wysiłku. A jeżeli trzeba to nie ma mocnych, musi być. Nie dajmy się zwariować, zatrzymajmy na chwilę czas i odpocznijmy. Dzięki temu jesteśmy w stanie zdziałać więcej. Relaks opiera się na spędzeniu czasu tak jak lubimy i w przyjaznym środowisku, ale bez szkody dla organizmu. Przerwy od dbania o siebie nie ma, jest tylko urlop na odpoczęcie od codziennych obowiązków. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz